Friguia Park w Tunezji 2012
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Samantonowanto!
Czołem wszystkim! Witam, witam! Kolejna notka i krótki opis dnia, który i tak nikogo nie interesuje ♥ No to tak: pobudka o 6.05, bo rano bombowe z geografii! nie dość, że człowiek chce się wyspać po weekend'owym szaleństwie to jeszcze nie przepada za tymi zajęciami, które i tak nic nie dają...Później ból głowy, około 16.00 przedstawienie z niepełnosprawnymi intelektualnie w jakiejś restauracji, do której mnie mama zawiozła, a i tak nie umiałam do niej dotrzeć -.- Ogółem nieco spieprzony dzień, bo nawet na kebaba z przyjaciółmi nie poszłam, bo musiałam się uczyć na fizykę, chociaż nie będę jej jutro pisać, bo mi się zwyczajnie nie chce -.- aaa tam! powiem, że muszę jechać do dentysty i umówię się z nią na inny termin :D Ale jestem szalooona! Jutro zamierzam napisać tylko matematykę i mieć do wszystko z głowy...w ogóle, to po cholerę jest ta fizyka, albo geografia? Moglibyśmy się kształtować na zasadzie kto, co lubi, do czego będzie dążył w przyszłości, np.: ktoś chce być żulem, to czemu nie? Idź na kurs żulostwa! Idę spać, mam dość, paa!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hahaha, ja tak zawsze wkręcałam, jak mi się na kółko nie chciało iść. Tylko moja nauczycielka pytała, gdzie ja jadę do dentysty itp;/
OdpowiedzUsuńhah :3 takie życie :P
Usuń